Tytuł: LIFESAVING - wodne ratownictwo sportowe :: Odżywianie

Dodane przez Agacior dnia 01-08-2006 21:43
#1

Jesli możecie, wyjawcie sekrety swojego odżywiania. Jak często jecie, jakie ilości, stosunek białek, tłuszczy i węglowodanów, czy robiąc przerwy w treningach pauzujecie także z dietą, a moze nie specjalnie przejmujecie się swoim odżywianiem. Generalnie, piszcie o wszystkim co związane jest z Waszym jedzonkiem <suplementy możecie pominąć z racji, że mowa o nich wcześniej>. Będę wdzięczna...

Dodane przez Piotrowiak dnia 02-08-2006 19:27
#2

Serdecznie zapraszam do odwiedzenia działu z artykułami.
Jak tylko wróće z nad morza sklecę również kilka zdań. Oprócz mnie napewno Bobi z chęcią coś napisze....
pozdrawiam

Dodane przez Agacior dnia 02-08-2006 23:04
#3

Dział z artykułami odwiedzony :D Chciałam wiedzieć jak sprawdza się to w praktyce :D
Wyczekuje sklecenia kilku zdań z niecierpliwością :D:D:D

Dodane przez marcin pyza pyrzynski dnia 03-08-2006 12:38
#4

ja jem wszystko co lubie bez zadnych ograniczen... nie bawie sie w zadne liczenie kalorii bo musialbym odmawiac sobie prawie wszystkiego co uwielbiam jesc. oczywiscie pochlaniam jedzenie z olbrzymia iloscia i czestotliwoscia... kto mnie zna to wie ;)...

Do tego w srodku przygotowan do zawodow (mam na mysli zawody takie jak MP ME i inne miedzynarodowe) gdzie wzrasta obciazenie i intensywnosc treningu, jak i pod koniec podczas regeneracji i dla podtrzymania witalnosci organizmu stosuje roznego rodzaju odzywki (L-glutamina, oczywiscie carbo, oraz w ostatnim cyklu treningowym kratyna).

Jednak kazdy ma swoj sposob na przygotowanie sie do zawodow i rowniez kazdy ma inne zapotrzebowanie tak treningowe jaki i pod wzgledem zywienia i suplementacji

pozdrawiam
PYZA

Dodane przez Agacior dnia 03-08-2006 18:34
#5

Jasne, przy takiej intensywnosci treningów nie musisz obawiać się nadmiaru kalorii :D

A co do olbrzymiej częstotliwości... nie czujesz przeciążenia na żołąku podczas treningu?

Dodane przez marcin pyza pyrzynski dnia 03-08-2006 19:37
#6

treningi odbywam glownie rano tzn zaczynam plywac o 5:15 i koncze o 7:00. pozniej wskakuje w jakies suche gacie i lece na silownie. tam siedze od 1h do 1,5h i po skonczonej sesji treningowej biegiem lece na sniadanko. podczas treningu jedynie duuuuzo carbo w bidonach i to wystarcza... zapas pozywienia w organizmie pozostaje spory z dnia poprzedniego wiec nic nie jem po przebudzeniu... popoludniami trenuje tylko w piatki po pracy i w soboty... jedynie wtedy 1h przed treningiem jem ostatni posilek...
pozdrawiam

Dodane przez Agacior dnia 03-08-2006 21:07
#7

5.15 - naprawdę podziwiam...

A z witaminami ? Przy takim wysiłku ubywa Ci trochę makro i mikroelementów. Wystarczy Ci to co w posiłkach czy wspomagasz się (oprócz carbo) jakimiś izotonikami lub/i kompleksami witaminowymi?

Przepraszam, że zadaje tyle pytań, ale naprawdę bardzo mnie to interesuje...

Dodane przez marcin pyza pyrzynski dnia 04-08-2006 11:41
#8

ja napojow izotonicznych nie spozywam... podczas wzmozonego wysilku jaki u mnie nastepuje zazwyczaj w drugiej i trzeciej czesci bps-u uodparniam sie rowniez multivitaminami, koenzymem Q10 i vit. B12. wiecej nigdy mi nie bylo potrzebne...

pozdrawiam
Marcin

Dodane przez Piotrowiak dnia 04-08-2006 16:44
#9

Marcin Pyza Pyrzynski napisał/a:
ja jem wszystko co lubie bez zadnych ograniczen... nie bawie sie w zadne liczenie kalorii bo musialbym odmawiac sobie prawie wszystkiego co uwielbiam jesc.

Pyza jest inny ;) z całym szacumnkiem dla Pyzy oczywiście.
Gdybym ja albo Przemek Kordowski jadł tyle i to co Pyza to byśmy dawno się w drzwi nie mieścili. Pyzy, Kwasek oni mają taką przemianę materii, że obojetnie co zjedzą i tak spalą to błyskawicznie....

Pyza z pewnością to potwierdzi :)

Dodane przez marcin pyza pyrzynski dnia 04-08-2006 19:01
#10

do poki cos robie to tak jest... gdy tylko robie sobie przerwe w treningu tak jak rok temu po MP i Nivea (4 miesiace przerwy) to wygladam jak klucha :D ale gdy tylko zaczynam treningi na nowo to wszystko schodzi ze mnie blyskawicznie :)

pozdrawiam
PYZA

Dodane przez Agacior dnia 04-08-2006 22:04
#11

Nic tylko pozazdrościć...

Piotrowiak, skoro masz wolniejszą przemianę materii to chyba łatwiej Tobie niż Pyzie zbudować mase mięśniową...możecie coś skrobnąć na ten temat :D

Dodane przez Mateusz dnia 07-08-2006 16:33
#12

sporo informacji mozna znalezc rowniez na stronie www.plywanie.dmkhosting.com

Dodane przez swimmen dnia 07-08-2006 20:28
#13

Polecam!!!:);)
http://www.mtplublinianka.pl/zywienie_w_sporcie.pdf

Dodane przez Agacior dnia 08-08-2006 14:28
#14

Dziękuję za linki...;)

Dodane przez Piotrowiak dnia 08-08-2006 16:09
#15

Agacior napisał/a:
Nic tylko pozazdrościć...

Piotrowiak, skoro masz wolniejszą przemianę materii to chyba łatwiej Tobie niż Pyzie zbudować mase mięśniową...możecie coś skrobnąć na ten temat :D


To nie tak... szybsza przemiana materii oznacza większe możliwości przetwarzania i przysfajania składników odżywczych. Poza tym aby być dużym trzeba dużo jeść (prawda stara jak świat), ale gdy ja jem dużo to obrastam nie tylko w mięśnie, ale także w tłuszcz. Choć z drugiej strony, jeden z najlepszych kulturystów na świecie - Dorian Yates (wielokrotny Mr. Olympia) twierdził, że jeśli chce się nabrać masy mięśniowej, to nieodzownym jest również zwiększenie ilości tkanki tłuszczowej. Oczywiście nalezy ją później spalić i pozostrawić "suche mięśnie".
A tak zupełnie poza tym to warto wspomnieć, że byt duża muskulatura nie jest przydatna ani w pływaniu ani w ratownictwie....

Dodane przez Agacior dnia 08-08-2006 18:26
#16

Zawsze mnie to zastanawiało dlaczego ta muskulatura nie jest przydatna

Edytowane przez Agacior dnia 08-08-2006 18:28